facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Wakacyjny Turniej Żaków w Igołomi (foto)

Wakacyjny Turniej Żaków w Igołomi (foto)

Dzięki wsparciu władz gminy, rodziców a także mieszkańców gminy Wawrzeńczyce, KS Wiarusy Igołomia ponownie wygrał konkurs na budżet obywatelski i ponownie zorganizował cykl turniejów na własnych, kameralnych obiektach sportowych. Po rywalizacji dzikich drużyn oraz orlików, w tym tygodniu na boiska w Igołomi wybiegły drużyny żaków.

 

 

Zgodnie z ustaleniami, nie prowadzono oficjalnej klasyfikacji generalnej ale wyłoniono króla strzelców i najlepszych piłkarzy każdej drużyny. Reporterzy Futbol-Małopolska zaś analizowali rywalizację na boisku i to co zrodziło się z ich obserwacji. Warto przy tym nadmienić, że udział w turnieju był bezpłatny, a organizatorzy ustalili innowacyjny system rozgrywki, zapewniający ciągłość występów i ich różnorodność. Do rywalizacji stanęło 5 zespołów, które rozegrały ze sobą systemem ligowym każdy z każdym mecz i rewanż. Co ciekawe, po rozegraniu meczu na sztucznej nawierzchni na orliku, zespoły od razu wędrowały na murawę naturalną rozgrywać pojedynek rewanżowy. 
 
Zdecydowanie najlepszą ekipą turnieju okazała się Polonia Kraków, która najlepiej punktowała zarówno na boisku (tylko AP Wieliczka niespodziewanie urwała Polonii 2 punkty) jak i na orliku (komplet punktów). W zespole duetu trenerskiego Zelin - Jankowski dopatrzyliśmy się najwięcej indywidualności, najwięcej argumentów czysto piłkarskich oraz szeroko pojętej “zespołowości”. Znakomite wrażenie nowohucianie robili już przed meczem, gdy szkoleniowiec Zelin przed każdym pojedynkiem dzielił się z chłopakami całą gamą uwag, wskazówek, słów wsparcia i analizy. Obowiązkiem było przybicie piątki przed spotkaniem oraz po każdym zdobytym golu. Dbałość o te jakże nieistotne z pozoru drobne gesty zawsze generuje poczucie odpowiedzialności za zespół, poczucie uczestnictwa w zespole i podnosi morale drużyny bez względu na wynik pojedynku. Na ten ostatni element Poloniści nie szczególnie musieli zwracać uwagę bo generalnie radzili sobie bez większych problemów z każdym przeciwnikiem. Na pozostałe kładli znacznie większy nacisk i występy Polonii cieszyły po prostu oko obserwatorów i grupki rodziców, którzy prowadzili gromki doping z okolic obu boisk. Motorem napędowym zespołu był zdecydowanie duet Jan Kozek - Patryk Wanat. Głównie ze względu na kapitalną współpracę na boisku, świetny przegląd pola Kozka, który wypatrywał luki w defensywie rywali i wciskał się w nią niczym nóż w roztopione masło. To zawodnik który przy tym świetnie panuje nad piłką i robi ogromny pożytek ze swojej lewej nogi. Patryk Wanat? No cóż, to taki wolny elektron w zespole, odnajdywaliśmy go i w defensywie i w środku gdzie doskonale się zastawiał rozdając piłki na skrzydła i na skrzydłach właśnie gdzie podciągał akcje i dogrywał przed pole karne. Noi wreszcie w ofensywie gdzie spisywał się wręcz wybitnie. Bombardował bramkę poszczególnych rywali z zaskakującą skutecznością (lewa noga!) aplikując im łącznie 9 goli. Tych mocnych punktów Polonii było jednak znacznie więcej. Był przecież jeszcze Aleksander "Ronaldo" Kalita, także silny gracz, znakomicie odnajdujący się na połowie przeciwnika i w stylu Ronaldo właśnie celebrujący zdobycze bramkowe. Bardzo groźny na prawym skrzydle był bowiem Wojciech Jakubowicz. Atomowe uderzenia, w dodatku niezwykle celne dodawały smaku ofensywnej laurce ekipy Polonii. Nie grał wybitnie, był pracowity, waleczny i poza Wanatem bodaj najgroźniejszym dla rywali ogniwem zespołu. A przecież wzorem pracy w defensywie był też Antoni Bać. Zresztą świetnie zwłaszcza na orliku pracowali wszyscy zawodnicy i to zarówno w ofensywie jak i po stracie piłki. Poloniści solidarnie ratowali losy drużyny wracając za akcją i jak nie jeden, to drugi z nich torpedował zapędy przeciwników. Zapamiętamy także występującego w bramce Ignacego Cząstkę, który poza skutecznością stricte w bramce, pokazał umiejętne rozgrywanie piłek, podrzucanie kolegom sugestii i wskazówek czy choćby pojedyncze incydenty w ofensywie. Wystarczy choćby wspomnieć, że golkiper Poloni zaaplikował w turnieju dwa gole, w tym jeden piękny z wolnego w starciu z Wiarusami na orliku. 

-[FOTOGALERIA
 
Polonia pozostawała generalnie poza zasięgiem reszty stawki. Tu zabawa toczyła się na odrobinę innym poziomie. Zespołowo najlepsze z reszty stawki prezentowała się Proszowianka. Piłkarze Pawła Kota błyszczeli rzadko spotykaną umiejętnością zmiany tempa rajdu z piłką. Ta drobna umiejętność podbijała statystyki starć jeden na jeden czy ilości okazji podbramkowych w ten sposób wygenerowanych. Prym w tym elemencie wiedli Oliwier Ulicki, Jakub Chrzanowski i Marcel Mazurek. Piłkarze Proszowianki pokazali znakomite wyczucie w prowadzeniu akcji, potrafili je w odpowiednich momentach przyspieszać czy opóźnić by wykończyć ją precyzyjnym podaniem otwierającym drogę do bramki. Uwagę zwracała także umiejętność i zmysł do gry u Oliwiera Ulickiego, który dodatkowo świetnie uprzedzał rywali w walce o dośrodkowaną piłkę, to taki cichy lider tego zespołu, w dodatku najskuteczniejszy snajper ekipy z Proszowic tego dnia. Silny i przebojowy był także Alan Podedworny, który z zaskakującą łatwością w pełnym biegu potrafił gubić kolejnych rywali. Proszowianie nieco lepiej punktowali na boisku gdzie ograli Szkołę Futbolu Staniątki, w przeciwieństwie do starcia na murawie sztucznej. 
 
Noi skoro poruszyliśmy już wątek Szkoły Futbolu Staniątki to trzeba występ tej ekipy przyrównywać sportowo do Proszowianki. To wraz z ekipą Proszowic taka druga siła w turnieju. Mocne argumenty ekipa Filipa Mazurka miała w osobach Macieja Szymskiego, którego czujność i skuteczność w wyłuskiwaniu piłek od rywali okazywała się bezcenna, Antoniego Grabowicza, silnego środkowego obrońcy który gdy trzeba wjedzie w piłkę soczystym wśligiem, zastawi się, stanie twardo na nogach by uratować futbolówkę, a i włączyć się solową akcją do ataku potrafił czego efektem były zresztą aż trzy gole. Ostatnim z tercetu liderów by Marcel Kalewicz, najlepiej wyszkolony technicznie gracz SFS, zawodnik obdarzony znakomitym przeglądem pola, wypatrywaniem nieobstawionych kolegów, umiejętnością dryblingu z nogą na piłce, dynamiką i ciągiem na bramkę. Jego pazerność przyniosła mu pięć goli i rolę snajperskiego lidera drużyny. “Mistrzowie” jak to określał swoich podopiecznych trener Mazurek, zaskakiwali przeciwników świetną, aktywną walką o pozycje w ofensywie przy kornerach. Dosłownie każdy gracz szukał sobie pozycji, próbował zgubić atencję obrońcy i wywalczyć dogodne miejsce do walki o piłkę.
 
Waleczna i bardzo niewygodna dla rywali była ekipa Akademii Piłkarskiej Wieliczka. Zespół Krzysztofa Dubila ucierał nosa choćby Polonii Kraków, której o wygranie obu pojedynków było naprawdę ciężko czy Proszowiance, której na boisku urwał punkty. Wieliczanie mieli bardzo silne ogniwa na skrzydłach. Brylowali tam Szymon Polek, Wojciech Kogut, Bartosz Bębenek oraz Jakub Panek. Występujący zazwyczaj w duecie (vis a vis) Polek i Kogut dysponowali dużą siłą fizyczną i zdecydowaniem. Dzięki temu, wieliczanie wygrywali sporo przestrzeni na skrzydłach, a to otwierało drogą do bramki poprzez dośrodkowania. Z wykończeniem tych akcji było już nieco gorzej i być może to był klucz do tego, że wieliczanie mieli nieco mniejszą siłę ognia. Drugi duet skrzydłowych także był groźny, Jakub Panek to taki boiskowy twardziel, rozpędza się, nie kalkuluje, nie odstawia nogi, a i potężnym dośrodkowaniem potrafi powalić obrońcę. Piłkarsko świetnie prezentował się także defensor Paweł Szczerba. To zawodnik warty uwagi bo już same ruchy tego zawodnika pokazują, że ma w sobie to coś. Skuteczny w obronie, stabilny, aktywny i czujący grę. Z wyczuciem momentu włączenia się do akcji ofensywnej oraz jej zaniechania wieńcząc zapędy podaniem do lepiej ustawionych partnerów. AP Wieliczka to zespół, który generalnie najlepszym ustępował nieco niższą skutecznością w ofensywie. Na plus, świetni skrzydłowi i środkowy obrońca. 

-[FOTOGALERIA
 
Na koniec słów kilka o gospodarzach. Wiarusy Igołomia to zespół, który przede wszystkim grał najwolniej. Piłkarsko niewiele odstępował od reszty ekip ale większość akcji wyprowadzanych było zbyt wolno, a dzięki temu bardziej czytelnie dla rywala. Na pewno siłą ofensywną ekipy gospodarzy był Adrian Marszałek który lewą stroną urządzał sobie niejednokrotnie rajdy, zaprezentował sporą odwagę w akcjach indywidualnych, a jego dośrodkowania wieńczące bieg z piłką warte były jego wysiłku. Świetnie za to w defensywie pokazywał się kapitan drużyny Marcel Ziętara. To bodaj najmocniejszy akcent w zespole Wiarusów tego dnia. Defensor bardzo zdecydowany w swoich akcjach, bardzo mądrze analizujący rozwój akcji na boisku, a obserwacja otoczenia prowadząc jednocześnie piłkę podwajała skuteczność jego gry kreującej atak zespołu. A i w destrukcji jego poczynania budziły podziw. Gdy brakowało “gazu” w pogoni za przeciwnikiem, Ziętara świetnie i delikatnie zarazem spychał “delikwenta” z piłką do narożnika boiska minimalizując zagrożenie pojedynkiem sam na sam z bramkarzem. W bramce aktywny był Dominik Migas, pilnujący krycia u swoich obrońców, podpowiadający i od czasu do czasu wyprowadzający szybką kontrę.
 
Na koniec, organizatorzy przygotowali dla uczestników krótką ceremonię wręczania medali i pucharów, wybrano najlepszych piłkarzy w poszczególnych zespołach, uhonorowano króla strzelców. Nie zabrakło poczęstunku oraz pochwał od uczestników w stronę zarządu KS Wiarusy Igołomia.

Król strzelców: Patryk Wanat (9 goli - Polonia)
Najlepsi w drużynie:
Wojciech Jakubowicz (Polonia)
Maciej Szymski (SFS)
Oliwier Ulicki (Proszowianka)
Bartosz Bębenek (AP Wieliczka)
Marcel Ziętara (Wiarusy)
 
Witold Zelin (trener Polonii): - Cieszą oczywiście zwycięstwa w dzisiejszych meczach ale pragnę podkreślić, że żaden z nich nie był pojedynkiem łatwym. Do każdego starcia staraliśmy się być maksymalnie skoncentrowani ale chcieliśmy też przećwiczyć pewne warianty gry trenowane przez całe wakacje oraz podczas zgrupowanie które niedawno odbyliśmy. Praca w tym okresie wykonana zaowocowała dziś, chłopcy byli bardzo pozytywnie nastawieni do gry, byli bardzo waleczni i w końcowym efekcie pozwoliło im to odnieść ten sukces. Chciałbym przy okazji serdecznie podziękować za zaproszenie na ten turniej. Dowiedzieliśmy się o tych zawodach w zeszłym tygodniu i nie ukrywam, że pomysł rozgrywania turnieju na boiskach o dwóch różnych nawierzchniach, był dla nas dodatkowym argumentem by zdecydować się na udział. Dzieci w tym wieku powinny ćwiczyć na różnych nawierzchniach dlatego ta idea wydała nam się warta uczestnictwa w tej imprezie. Dodatkowym atutem tego systemu gry była minimalizacja przerw między meczami co w wielu turniejach w innych lokalizacjach organizowanych, bywa pewnego rodzaju mankamentem. Organizacyjnie turniej znakomity i nie ukrywam, że gdyby pojawiła się okazja by w kolejnych latach pojawić się w Igołomi na tym turnieju, z chęcią skorzystalibyśmy z takiej możliwości. My jako trenerzy jesteśmy zadowoleni z tego turnieju, co ważne dzieciaki także więc na pewno wizyta tutaj była dla nas bardzo pożyteczna tym bardziej, że meczów o stawkę z powodu pandemii nieco nam brakowało. Naturalnie nie byliśmy bezczynni bo przez cały ten okres chłopcy otrzymywali indywidualne plany treningowe, które realizowali w domach, na tarasach czy w ogródkach. Praca wykonana wówczas oraz ta w trakcie wakacji i zgrupowania dziś zaowocowała dobrymi wynikami w turnieju. To oczywiście tylko nagroda dla tych chłopców za pracę, sezon tak naprawdę dopiero przed nami i mam nadzieję, że obejdzie się bez przykrych niespodzianek i zdołamy bez komplikacji rozegrać go w całości. A dziś, pozostaje nam cieszyć się ze zdobytego w Igołomi pucharu, który zgodnie z naszą tradycją, będzie przez tydzień w domu każdego zawodnika. Trofeum wywalczył cały zespół i każdy jego członek będzie miał możliwość cieszyć się z niego przez pewien czas we własnym domu, a potem wróci do klubowej gabloty.
 
Paweł Żabicki (prezes KS Wiarusy Igołomia, organizator): - Miło słyszeć, że uczestnicy chwalą organizację i system rozgrywek naszych turniejów, które faktycznie coraz sprawniej, coraz lepiej nam wychodzą. Pamiętajmy jak wiele zawdzięczamy rodzicom i naszym sympatykom, którzy zdecydowali się oddać swój głos w ramach budżetu obywatelskiego i umożliwić nam pozyskanie środków na organizację kolejnego już cyklu turniejów dla dzieci i młodzieży. System rozgrywki faktycznie dość ciekawy ale pomysłodawcą był szkoleniowiec naszej drużyny, który w myśl zasady: “Dużo grania, mało czekania” wymyślił rozgrywki na boiskach z różnymi nawierzchniami i w systemie mecz i rewanż. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bo choć sam miałem obawy czy przy tak wysokiej temperaturze te 96 minut gry nie okaże się wysiłkiem ponad miarę ale wygłaszane podczas ceremonii wręczania nagród słowa zawodników świadczą, że pomysł się po prostu sprawdził. No cóż, pozostaje mieć nadzieję, że za rok znów uda się doprowadzić do organizacji tego cyklu turniejów, bo nie ukrywajmy, że chcemy podnosić prestiż naszego klubu poprzez organizację tych imprez. Ten rok, z powodu pandemii jest dość szczególny dlatego bardzo cieszę się, że mimo to udało się bez komplikacji, do tej rywalizacji piłkarskiej doprowadzić.
Polonia Kraków: 99.Ignacy Cząstka - 5.Aleksander Kalita, 23.Franciszek Macuga, 4.Szymon Chrząszcz, 15.Wojciech Jakubowicz, 7.Jan Kozek, 20.Patryk Wanat, 2.Mikołaj Szewczyk, Antoni Barć. Trener: Witold Zelin, II trener: Krzysztof Jankowski.
 
Szkoła Futbolu Staniątki: Łukasz Wieckula - 2.Maciej Szymski, 8.Antoni Grabowicz, 7.Marcel Kalewicz, 5.Bartłomiej Dudzik, 11.Kacper Macałka, 9.Piotr Rutkiewicz. Trener: Filip Mazurek.
 
Akademia Piłkarska Proszowianka: Ignacy Młyński - 10.Alan Podedworny, 11.Błażej Rusiecki, 7.Oliwier Ulicki, 16.Michał Pawłowski, 9.Wiktor Przeniosło, 17.Jakub Chrzanowski, 14.Bartłomiej Cieśla, 8.Marcel Mazurek, 13.Alan Kasprzyk. Trener: Paweł Kot.
 
Akademia Piłkarska Wieliczka: Mikołaj Windak, Jakub Panek, Kacper Zygar, Iwo Stangierski, Paweł Szczerba, Michał Kotowicz, Bartosz Bębenek, Bartosz Panek, Wojciech Kogut, Szymon Polek. Trener: Krzysztof Dubil.
 
Wiarusy Igołomia: 29.Dominik Migas - 28.Seweryn Wawrzeń, 2.Marcel Ziętara, 37.Adrian Marszałek, 7.Szymon Król, 46.Jakub Trela, 3.Stanisław Drzewiecki, 58.Franciszek Kwiatek, 49.Aleksandra Gołąb, 13.Gabriel Daluch.


RELACJA ZREALIZOWANA W RAMACH USŁUGI FUTMAL PREMIUM

Źródło: Piotr Kwiecień

Dodano: 2020-08-30 16:01:15


Wiarusy  WTPN 

Komentarze


I liga futsalu (południe)

Górnik Polkowice
:
GKS Tychy
16.01.2021
 
Unia Tarnów
:
BSF Bochnia
16.01.2021
 
Stal Mielec
:
Futsal Nowiny
16.01.2021
 
Gwiazda Ruda Śląska
:
Kamionka Mikołów
16.01.2021
 
Heiro Rzeszów
:
Profisport Wrocław
17.01.2021
17:00
Sośnica Gliwice
:
AZS UMCS Lublin
17.01.2021
17:00

Ekstraliga Futsalu Kobiet, gr.południowa

AZS UEK Słomniczanka Słomniki
:
Wierzbowianka Wierzbno
16.01.2021
 
Rekord Bielsko Biała
:
Rolnik Głogówek
16.01.2021
 
AZS UJ Kraków
:
AZS UP Wanda Kraków
16.01.2021
 

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Prokocim Kraków
:
Clepardia Kraków
15.01.2021
19:30
Cracovia Kraków
:
Wanda Kraków
15.01.2021
19:30
Strzelcy
:
Dąbski
15.01.2021
20:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Wisła Kraków
15.01.2021
20:30
Grębałowianka Kraków
:
Wieczysta Kraków
15.01.2021
21:30
Hutnik Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
15.01.2021
21:30