facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Banaszka teoria awansu

Banaszka teoria awansu

Jest kwiecień Roku Pańskiego 2003. Pogoń Miechów zalicza właśnie swój najlepszy sezon w historii. Zajmie szóste miejsce w czwartej lidze. Podczas wyjazdowego pojedynku z Wieczystą Kraków zwycięża 2:0, a dubletem popisuje się Robert Banaszek – obecny szkoleniowiec Jastrzębca z Książa Wielkiego (swoją drogą – ciekawe co na taki wynik powiedziałby dziś pan Sławomir Peszko?). To były czasy… „Gryfici” mierzyli się z tuzami polskiej piłki: krakowskimi – Clepardią, Garbarnią czy Wieczystą, Puszczą Niepołomice, Świtem Krzeszowice albo rezerwami Wisły Kraków, wśród których na murawie biegali Argentyńczyk Mauro Cantoro, bracia Brożkowie, Tomasz Kulawik czy strzelec gola w
słynnym spotkaniu „Białej Gwiazdy” z Parmą w Pucharze UEFA – Daniel Dubicki. Dziś trzeba się emocjonować (i obawiać) Zieleńczanki Zielonki czy innej Pcimianki Pcim…

Dla pana Roberta czas spędzony wtedy w Miechowie na zawsze pozostanie czułym wspomnieniem. Ale liczy się to, co dziś. I budowanie nowych pięknych wspomnień. Takich jak te z Jastrzębcem właśnie. Miło nam obwieścić, iż klub powstały w 2004 roku po wielu wspaniałych bojach zagra w lidze okręgowej! Został bowiem mistrzem krakowskiej A klasy. O tym pięknym dla Książa Wielkiego sukcesie, jak również trwających mistrzostwach Europy i przyszłości Jastrzębca rozmawiamy z reżyserem awansu tuż przed ostatnim meczem sezonu, nie mającym już tak naprawdę żadnego znaczenia.

- Robercie, dopięliście swego. Macie awans do ligi okręgowej! Kogo wymieniłbyś wśród głównych artystów tego sukcesu?

- Przychodząc dwa i pół roku temu do klubu, po kilku tygodniach pracy z piłkarzami zacząłem sobie zadawać pytanie: co oni robią w tej lidze? Mając takie możliwości, taki potencjał. Nie da się jednak zbudować drużyny natychmiast, by od razu włączyć się do walki o mistrzostwo. Daliśmy sobie trochę czasu, lekko zmodyfikowaliśmy skład, popracowaliśmy nad taktyką. Poszukaliśmy dla każdego zawodnika optymalnej pozycji na boisku. Wracając zatem do głównego pytania, wydaje mi się, że zadecydowały umiejętności każdego z graczy – od bramkarza, poprzez obrońców i pomocników, a na napastnikach skończywszy.

- Powiedz mi, czy był taki moment w tej rundzie, w którym miałeś pewność, że ten awans jest Wasz, że już nic Wam go nie odbierze? 

- Wiarę w powodzenie misji miałem cały czas. Nigdy w to nie zwątpiłem, nie straciłem nadziei. Tak na dobrą sprawę poczułem stuprocentową pewność tej wiosny, gdy przestali mi wypadać zawodnicy z kadry. Wtedy rzeczywiście miałem powody przypuszczać, iż nic nie jest w stanie nas zatrzymać.

- Gol Mnicha w starciu z Koszycami też dał Wam spokój i pogodę ducha…

- Tak jest, aczkolwiek nawet w przypadku porażki, mieliśmy handicap w postaci dzisiejszego starcia z Galicją. I decydujący punkt zdobylibyśmy u siebie.

- Ostrzysz sobie powoli zęby na starcia z Pogonią Miechów? Oczywiście zakładając, że w ogóle do nich w przyszłym sezonie dojdzie, bo miechowianie mają teraz spore kłopoty.
 
- Jak najbardziej. Osobiście kibicuję Pogoni i mam nadzieję, że dadzą radę się utrzymać. Grałem u nich w sezonie 2002/2003 i sentyment pozostał. Bardzo miło wspominam te czasy. Dla nas i dla kibiców zaś dodatkowym smaczkiem i okazją do obejrzenia ekscytującego pojedynku są mecze derbowe. One są esencją futbolu.

- Jest możliwe, byście grali tak ofensywną, efektowną dla oka piłkę także szczebel wyżej?

- Wydaje mi się, że tak. Uważam, że w A klasie traciliśmy swoje atuty na fatalnie przygotowanych boiskach rywali. Wiele z nich pozostawiało sporo do życzenia. 

- Sezon 2021/2022 będzie dla Was historyczny, bez względu na wyniki, bo to debiut Jastrzębca Książa Wielkiego w rozgrywkach ligi okręgowej. Jak chcielibyście je rozpocząć?

- Chciałbym, żebyśmy w każdym meczu walczyli o zwycięstwo. Od pierwszej do ostatniej minuty musimy mieć wiktorię w naszym zasięgu – nie dopuszczać do sytuacji, w których będziemy przegrywać po własnych błędach.

- Jak oceniasz tegoroczne mistrzostwa Europy i co sądzisz o spotkaniu naszej kadry ze Słowacją?

- Musimy znać swoje miejsce w szyku. Awans z grupy byłby sukcesem. Uważam jednak, że z niej nie wyjdziemy. Jestem realistą, zwłaszcza po tym, co pokazaliśmy w swoim pierwszym meczu. Dzisiaj rywal zmobilizuje nas do lepszej gry (o 21.00 mieliśmy podejmować w Sewilli Hiszpanię, z którą zremisujemy 1:1), ale to nie wystarczy i wszyscy będziemy znów musieli odpowiadać sobie na pytanie: dlaczego Polska nie zagrała ze Słowacją tak jak z Hiszpanią (przyznajemy szkoleniowcowi spore zdolności jasnowidzenia). Uważam jednak, choć to rozmowa na inny wywiad, że w dużej mierze problemem piłki nad Wisłą jest zarządzanie – czy to w A klasie, czy na poziomie reprezentacyjnym.

- A pomijając S-Kadrę, kto zrobił do tej pory na Tobie największe wrażenie?

- Włochy. Nie powinni wypuścić swoich atrybutów z rąk.

Banaszek prześwietlony – krótka sylwetka trenera Jastrzębca Książa Wielkiego Robert Banaszek urodził się 26 czerwca 1983 roku. Tego samego dnia, lecz 35 lat wcześniej reprezentacja Polski w piłce nożnej poniosła najwyższą porażkę w swej historii, przegrywając 0:8 z Danią w Kopenhadze. Bardziej ciekawy jest jednak fakt, kto w tym spotkaniu wystąpił – swój pierwszy i jedyny mecz w biało-czerwonych barwach zaliczył Kazimierz Górski. A co osiągnął jako trener, to wiemy… Pytamy o ulubionego szkoleniowca pana Roberta: – Od każdego szkoleniowca chcę podpatrywać jego najlepsze pomysły, a potem przekładać to na wyniki w swojej pracy trenerskiej – ripostuje Banaszek. Pasje/zainteresowania oprócz futbolu? - Nie ukrywam, że ciągnie mnie biznes, przyglądam się karierom ludzi, którzy coś w życiu osiągnęli, do czegoś doszli – mówi trener Jastrzębca. Chyba awans do ligi okręgowej z klubem, który nigdy w niej nie występował, możemy uznać za początek budowania sobie fantastycznej renomy i szacunku w małej miejscowości, jaką jest Książ Wielki. W sezonie 2019/20 awans niemal sprzed nosa sprzątnął im rewelacyjny Orzeł Bębło. Co się jednak odwlecze…
Na co dzień pan Robert spełnia się w prowadzeniu zajęć wychowania fizycznego w Rzeszowie oraz Kielcach. Banaszek jako zawodnik występował najczęściej w środku pomocy. Reprezentował barwy nie tylko Pogoni Miechów, lecz także Nidy Pińczów, Naprzodu Jędrzejów czy Sparty Kazimierza Wielka. Jastrzębiec to jego pierwsza misja w seniorskim świecie trenerskim. Jej ważnym etapem będzie na pewno sprawdzenie się z zespołem na poziomie ligi okręgowej.

PS Swoją drogą w Książu Wielkim znajduje się hotel o wdzięcznej nazwie „Zameczek”. Ciekawe, czy podczas rozgrywek w lidze okręgowej Jastrzębiec zamieni swoje boisko w prawdziwą twierdzę?

 

 

Źródło: Rozmawiał: Krzysztof Oczkowicz

Dodano: 2021-06-23 16:56:04


Zobacz też: Keeza Klasa A (Kraków I)

Jastrzębiec Książ Wielki  wywiad 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Zagłębie Lubin
:
Górnik Łęczna
30.07.2021
18:00
Górnik Zabrze
:
Lech Poznań
30.07.2021
20:30
Stal Mielec
:
Piast Gliwice
31.07.2021
15:00
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
:
Wisła Kraków
31.07.2021
17:30
Radomiak Radom
:
Legia Warszawa
31.07.2021
20:00

Fortuna I Liga

Odra Opole
:
Miedź Legnica
30.07.2021
18:00
Korona Kielce
:
Skra Częstochowa
30.07.2021
20:00
GKS Tychy
:
ŁKS Łódź
30.07.2021
20:30
GKS Katowice
:
Resovia Rzeszów
31.07.2021
12:40
GKS Jastrzębie
:
Puszcza Niepołomice
31.07.2021
18:00
Arka Gdynia
:
Zagłębie Sosnowiec
31.07.2021
20:30

eWinner II Liga

Ruch Chorzów
:
Pogoń Siedlce
30.07.2021
19:20
Radunia Stężyca
:
Lech II Poznań
31.07.2021
17:00
Znicz Pruszków
:
Motor Lublin
31.07.2021
17:00
Wisła Puławy
:
GKS Bełchatów
31.07.2021
18:00
KKS 1925 Kalisz
:
Olimpia Elbląg
31.07.2021
18:00
Sokół Ostróda
:
Pogoń Grodzisk Mazowiecki
31.07.2021
18:00
Stal Rzeszów
:
Garbarnia Kraków
31.07.2021
19:00