facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Kosztowna pomyłka zdecydowała o porażce

Kosztowna pomyłka zdecydowała o porażce

W niedzielny wieczór futsaliści UEKu Kraków rozegrali swój mecz w ramach 5. kolejki grupy południowej 1. ligi. Podopieczni Krzysztofa Kusi pomimo dobrej postawy nie byli w stanie zamienić licznych okazji na bramki i przegrali z Gwiazdą Ruda Śląska 1-2.  
 
AZS UEK Kraków po trzech porażkach z rzędu w końcu przełamał złą passę i odniósł wygraną 6-2 w wyjazdowym starciu z UMCSem Lublin. Zbudowani efektownym występem krakowianie podchodzili do starcia w ramach 5. kolejki 1. ligi, w której przed własną publicznością mierzyli się z Gwiazdą Ruda Śląska. Dla gospodarzy celem na to spotkanie było powtórzenie dobrego występu z Lublina i dopisanie na swoje konto kolejnych punktów. Korzystny wynik pozwoliłby podopiecznym Krzysztofa Kusi jeszcze wyraźniej odskoczyć od strefy spadkowej. 
 
Dla zawodników Gwiazdy Ruda Śląska wyjazd do Krakowa był równie istotny. Klub ze Śląska do starcia z UEKiem podchodził z 6. punktami na koncie. Wygrana przybliżyłaby ich do zespołów z czołówki, a strata punktów przygwoździłaby Rudę do drużyn z dolnej części tabeli. Drużyna prowadzona w tym sezonie przez Wiktora Grzywaczewskiego jeszcze dwa sezony temu występowała w Ekstraklasie i w Krakowie chciała udowodnić swoje wysokie aspiracje. 
 
Nieskuteczna kanonada
 
Obie drużyny do meczu ruszyły bez zbędnych kompleksów i szacunku do rywala. Na parkiecie nie obserwowaliśmy „futsalowych szachów”, a ofensywne szarże z jednej i drugiej strony. Zawodnicy UEKu i Gwiazdy chcieli jak najszybciej otworzyć wynik tego meczu i przejąć inicjatywę. Problem w tym, że w parze z licznymi strzałami nie szła skuteczność i na pierwsze trafienia kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Rakowickiej 17 musieli chwilę poczekać. Z dobrej strony pokazywały się defensywy obu ekip, które odpowiednim ustawieniem często zmuszały rywali do oddawania strzałów z dystansu. Gdy zawodzili defensorzy ze świetnej strony pokazywali się bramkarze. Zarówno Łukasz Bogdziewcz strzegący dostępu do bramki Gwiazdy jak i Maciej Pruś, który między słupkami UEKu zastąpił Rafała Aksamita popisywali się kolejnymi świetnymi interwencjami. Po stronie gospodarzy najlepsze szanse mieli Mikołaj Pyś, Krystian Grochalski i Jakub Mączyński – za każdym razem do szczęścia brakowało jednak odrobiny precyzji lub na ich drodze stawał świetnie dysponowany Bogdziewicz. Aktywny w ofensywie był jak zwykle Marcin Czech, który kilkukrotnie próbował zaskoczyć golkipera gości uderzeniami z dystansu, a do tego był głównym architektem akcji swojej drużyny. Dla gości najwięcej zamieszania w ofensywie tworzyli Bartosz Siadul, Sylwester Gładkowski i Amadeusz Pasierb. Ten ostatni był bardzo bliski przełamania strzeleckiej niemocy swojej drużyny, ale jego soczyste uderzenie prawą nogą wylądowało na słupku bramki strzeżonej przez Prusia. 
 
Pewnym było, że prędzej czy później ofensywna gra obu drużyn przyniesie trafienie otwierające wynik. Bramka wisiała w powietrzu, ale ku rozczarowaniu miejscowej publiczności jako pierwsza zdobyła ją Gwiazda. W 15. minucie spotkania defensorzy UEKu zostawili przed polem karnym zbyt dużo miejsca Amadeuszowi Pasierbowi, który momentalnie oddał uderzenie w kierunku bramki Prusia. Próbę Pasierba udało się zablokować, ale piłka spadła idealnie na klatkę piersiową Mateusza Szyszki, który kapitalnie ją przyjął, a następnie złożył się do ekwilibrystycznego uderzenia wolejem, które wylądowało w okienku bramki rywali. Tym razem Maciej Pruś nie miał szans na odpowiednią interwencję i musiał po raz pierwszy tego wieczora wyjąć piłkę z siatki. W końcówce pierwszej połowy gospodarze próbowali jeszcze odpowiedzieć w jakiś sposób na trafienie przeciwników i doprowadzić do wyrównania przed syreną obwieszczającą koniec pierwszej połowy. Zawodnicy Gwiazdy mądrze się jednak bronili i na przerwę zeszli ze skromnym jednobramkowym prowadzeniem. 
 
Niewykorzystana szansa
 
Na drugą połowę zawodnicy UEKu wyszli niezwykle zmotywowani. Widać było, że rozmowy motywacyjne trenera Krzysztofa Kusi zdały egzamin i futsaliści z Krakowa rozpoczęli drugie dwadzieścia minut z jasnym celem – postarać się o jak najszybsze zdobycie bramki wyrównującej. Rywale ograniczyli swoje ofensywne próby do minimum i przede wszystkim koncentrowali się na zagrodzeniu gospodarzom dostępu do bramki. Kolejne minuty upływały, ale krakowianie pomimo kilku świetnych okazji nie byli w stanie pokonać Łukasza Bogdziewicza. W końcu nadszedł jednak moment przełomowy. W 30 minucie UEK sprytnie rozwiązał rzut rożny – Jakub Mączyński podciął piłkę przed pole karne Gwiazdy, a wspaniałym uderzeniem z woleja, z lewej nogi popisał się Marcin Czech. Były reprezentant Polski huknął jak z armaty tuż przy prawym słupki bramki Bogdziewicza i tym razem bramkarz drużyny z Rudy Śląskiej musiał uznać wyższość strzelca. Cała drużyna celebrowała bramkę wraz z kibicami krakowskiej drużyny. Po 30 minutach oczekiwania hala w końcu mogła wybuchnąć radością. 
 
Gospodarze dobrze zareagowali na zdobytą bramkę i chcieli pójść za ciosem. Ich napór na bramkę przeciwnika nie zmalał. Zawodnicy Gwiazdy również zabrali się do roboty i coraz częściej widzieliśmy ich próby konstruowania akcji w ataku pozycyjnym. Im bliżej końcowej syreny tym bardziej zażarta była walka. Nie brakowało też kontrowersji. Najwięcej dostarczyła sytuacja z 32 minuty, gdy faulowany był Jakub Ptak, ale piłka dotarła do Rafała Witaszyka, który stanąłby oko w oko z Łukaszem Bogdziewiczem. Stanąłby, bo sędzia tego spotkania nie zastosował przywileju korzyści i odgwizdał rzut wolny za faul w środkowej części boiska na Ptaku. Na ławce UEKu zawrzało, trener Kusia i zawodnicy rezerwowi ruszyli na parkiet z pretensjami do arbitra. Żółtą kartkę obejrzał najbardziej awanturujący się Marcin Czech, ale nic nie było w stanie zmienić decyzji sędziego. 

-[FOTOGALERIA
 
Kiedy wydawało się, że napór drużyny gospodarzy przyniesie zwycięską bramkę, wydarzyła się prawdziwa katastrofa. Maciej Pruś wielokrotnie w starciu z Gwiazdą, w swoim stylu, zapędzał się na połowę rywali i pomagał swoim kolegom w rozgrywaniu piłki. Przez cały mecz bramkarz UEKu wystrzegał się błędów, ale na dwie minuty przed końcem spotkania przy okazji kolejnego z wypadów podał piłkę prosto pod nogi Michała Tkacza. Doświadczony zawodnik gości perfekcyjnie wykorzystał prezent i trafił do pustej bramki ku rozpaczy całej krakowskiej drużyny. W końcówce meczu trener Kusia próbował jeszcze odmienić losy spotkania i zaryzykował grę bez bramkarza, ale na nic to się nie zdało. Gwiazda obroniła prowadzenie do końca i mogła cieszyć się ze zdobycia kompletu punktów. 
 
Po spotkaniu zadowolenia nie krył trener gości – Wiktor Grzywaczewski. Szkoleniowca Gwiazdy najbardziej cieszyła skuteczna gra w obronie jego drużyny, która w poprzednich spotkaniach znacznie częściej dopuszczała rywali do zdobywania bramek. Zawodnicy z Rudy Śląskiej wyjeżdżają z Krakowa z niezwykle ważnymi trzema punktami i zbliżają się do czołówki ligi. Futsaliści UEKu długo będą wspominać zmarnowaną szansę na zdobycie kolejnych niezwykle cennych punktów.
 
Bogdziewicz bohaterem
 
Wybierając MVP niedzielnego spotkania nie sposób ominąć kandydaturę bramkarza Gwiazdy Ruda Śląska Łukasza Bogdziewicza. Golkiper gości zanotował mnóstwo niezwykle efektownych i przede wszystkim efektywnych interwencji, które chroniły jego drużynę przed stratą bramki. Bogdziewicz momentami wydawał się nie do pokonania i fruwał raz za razem od prawego do lewego słupka swojej bramki odbijając kolejne uderzenia piłkarzy UEKu. Po stronie gospodarzy na największe wyróżnienie zasługuje Marcin Czech, który kolejny raz w tym sezonie był główną postacią swojej drużyny w ataku. Wisienką na torcie była piękna bramka zdobyta wolejem. Niestety dla UEKu nie dała ona nawet jednego punktu. 

-[FOTOGALERIA

I liga futsalu, 24.10.2021
AZS UEK Kraków - Gwiazda Ruda Śląska 1:2 (0:1)
Czech 30 – Szyszko 15, Tkacz 29
 
AZS UEK Kraków: Pruś – Ptak, Czech, Mączyński, Pyś oraz Aksamit, Apostolski, Witaszyk, Bukalski, Grochalski, Gubała, Polak, Bieda, Dziarmaga
Gwiazda Ruda Śląska: Bogdziewicz – Dynek, Pasierb, Szyszko, Gładkowski oraz Wanot, Grzybowski, Tkacz, Małek, Siadul, Świerczyński, Szaraniec, Grzywaczewski
 

RELACJA PRZYGOTOWANA W RAMACH USŁUGI WWW.FUTMAL.PL/PREMIUM

 

 

Źródło: Arkadiusz Salomon (tekst), Michał Plaszyk (foto)

Dodano: 2021-10-25 19:21:33


Zobacz też: I liga futsalu, gr. południowa

Gwiazda  AZS UEK Kraków 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Warta Poznań
:
Wisła Kraków
06.12.2021
18:00
Stal Mielec
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
10.12.2021
18:00
Raków Częstochowa
:
Piast Gliwice
10.12.2021
20:30

Fortuna I Liga

Sandecja Nowy Sącz
:
Odra Opole
06.12.2021
18:00

eWinner II Liga

Chojniczanka Chojnice
:
Stal Rzeszów
06.12.2021
18:15

Centralna Liga Juniorów U-18

Legia Warszawa
:
Stal Rzeszów
08.12.2021
12:00
Jagiellonia
:
Lech Poznań
10.12.2021
12:00

Ekstraliga Kobiet

Rekord Bielsko Biała
:
Czarni Sosnowiec
08.12.2021
12:00

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Strzelcy
:
Wieczysta Kraków
10.12.2021
19:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Cracovia Kraków
10.12.2021
19:30
Prokocim Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
10.12.2021
20:30
Wisła Kraków
:
Dąbski
10.12.2021
20:30
Hutnik Kraków
:
Wanda Kraków
10.12.2021
21:30
Clepardia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
10.12.2021
21:30