facebook youtube twitter


Futbol Wyniki Wyślij nam wynik meczu
 

Sędziowanie po argentyńsku – trzy punkty Proszowianki na Jastrzębcu

Sędziowanie po argentyńsku – trzy punkty Proszowianki na Jastrzębcu

Co prawda nie mamy oficjalnego potwierdzenia, jest jednak duża szansa, iż sympatykom Jastrzębca Książa Wielkiego objawił się właśnie wróg publiczny nr 1. Arbiter rodem z kraju papieża Franciszka oraz najlepszego piłkarza globu ostatniej dekady – Lionela Messiego (pamiętajmy o słabości najwyższego zwierzchnika Kościoła rzymskokatolickiego do futbolu) – był sędzią spotkania pomiędzy podopiecznymi Roberta Banaszka a zawodnikami Marka Holochera (niedawnego szkoleniowca miechowskiej Pogoni) w starciu 12. kolejki rozgrywek piłkarskiej klasy okręgowej. Jonatan Vallejos, delikatnie mówiąc, nie spisał się najlepiej w roli arbitra głównego, doprowadzając w wielu momentach pojedynku do szewskiej pasji nie tylko kibiców zgromadzonych na stadionie, lecz również całą ławkę zespołu miejscowej ekipy. Mamy wrażenie, iż w to halloween niektórym piłkarzom, a być może i reszcie członków klubu z Książa Wielkiego zamiast upiorów oraz przerażających dyń śnił się pewien argentyński pan w różowo-czarnym uniformie…

„Panowie, wchodzimy w to spotkanie – pierwsze dziesięć-piętnaście minut strzelamy gola i jedziemy z nimi!” – komentarze dochodzące z ławki gości tuż przed pierwszym gwizdkiem nie pozostawiały wątpliwości, iż przyjezdni nie zamierzają się z Jastrzębcem patyczkować. Z bramką uporali się w minut zaledwie siedem. Choć warto dodać, iż to gospodarze mogli jako pierwsi wyjść na prowadzenie. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał Kaźmierczyk. Po trafieniu Wrony Książ Wielki wyraźnie stracił impet, zaś podopieczni Marka Holochera (byłego golkipera takich tuzów jak Wisła czy Cracovia Kraków) nie mieli kłopotów ze stwarzaniem sobie okazji pod bramką strzeżoną przez Michała Nawrota. Ze skutecznością piłkarzy Proszowianki było jednak jak z występami Piotra Zielińskiego w polskiej reprezentacji – tak sobie. Bardzo ostro poczynali sobie obrońcy z liderem Jastrzębca – Wibsonem Souzą. Momentami aż żal było patrzeć, jak zawodnicy z Proszowic usiłują uprzykrzyć Brazylijczykowi życie, nierzadko skrobiąc go przy tym po kostkach czy powalając na murawę. Uszczypliwości i brutalności (w miarę dozwolonych granicach) nie brakowało zresztą z obydwu stron i arbiter Vallejos często musiał uspokajać obydwie barykady za pomocą gwizdka oraz żółtych  kartoników. A że nie zawsze wydawały się one postanowieniem ze wszech miar słusznym, to już inna rzecz…

Po przerwie (a konkretnie gdzieś od 49. minuty) pobudzeni przez Banaszka gospodarze wzięli się ostro do roboty. Świetną zmianę dał Czekalski, co i rusz niepokojąc defensywę dowodzoną przez Pawła Wasilewskiego. W 59. minucie tylko jakiś szczęśliwy zbieg okoliczności obronił Proszowiankę przed stratą bramki, gdy po odbiciu się piłki od poprzeczki golkiper zdołał zastopować ją na linii bramkowej. Żywe, dynamiczne starcie kompletnie zatraciło swój urok w 61. minucie, gdy Argentyńczyk nie wskazał na „wapno” przy ewidentnym przewinieniu na Souzie, co pociągnęło za sobą lawinę pozasportowych wydarzeń.

Dwie żółte kartki w odstępie kilkunastu sekund ujrzał wściekły trener gospodarzy, co skończyło się usunięciem go poza boiskowe ogrodzenie. Kibice miejscowych zaczęli w sposób mało zachowawczy wyrażać swą niechęć względem sędziego, a to odbijało się również na murawie. Stąpający po kruchym lodzie Vallejos ostatecznie pokruszył go w 73. minucie, gdy postanowił dać niezwykle wątpliwy żółty kartonik Dominikowi Sarnie i relegować go tym samym z dalszego udziału w spotkaniu. Ostatni kwadrans goście wykorzystali najlepiej jak się dało, bezlitośnie odzierając Jastrzębiec z marzeń o zdobyciu choćby punktu. I tak, zamiast o akcjach i golach w meczu Książa Wielkiego z Proszowicami mówić i pisać będzie się raczej o argentyńskim sędziowaniu na ziemiach polskich…

Najciekawsze minuty spotkania oglądanego zza ogrodzenia stadionu w Książu Wielkim

3’ – Gądek wypuszcza na wolną pozycję Kaźmierczyka. Ten wbiega w pole karne i staje przed szansą otwarcia wyniku spotkania, lecz uderza obok słupka.
7’ – Adam Przeniosło podaje do Wrony. Napastnik w sytuacji sam na sam z Nawrotem zachowuje się jak rutyniarz, przenosząc futbolówkę nad golkiperem i dając swojej ekipie prowadzenie.
13’ – szansa przed gospodarzami. Wychodzący z bramki Kot nie porozumiał się ze swoim obrońcą, co skończyłoby się utratą gola. Ostatecznie strzał gospodarzy minął słupek.
15’ – Krawiec o czubek buta od zdobycia trafienia, kończy się jednak tylko na kornerze dla gości.
22’ – Gorczyca popisuje się efektownym wolejem, tyle że nad poprzeczką.
28’ – fenomenalna okazja dla miejscowych: najpierw uderzenie z kilku metrów zdołał odbić Kot, potem zaś dobitka z bliskiej odległości na wprost bramki okazała się niecelna, choć chyba wszyscy na stadionie widzieli już piłkę w sieci.
32’ – Galicki znakomicie blokuje próbę Krawca, to było bardzo groźne uderzenie w światło bramki.
33’ – Wrona ostemplowuje słupek, Nawrot byłby bez szans na skuteczną interwencję.
34’ – Wibson szarżuje lewą stronę, centruje ostro, a bramkarz nie amortyzuje futbolówki, która wymyka mu się z rąk wprost pod nadbiegającego Przeździka. Zawodnik z numerem 14 na koszulce jakimś cudem nie korzysta z prezentu, posyłając piłkę lekko obok słupka.
38’ – Wąsowicz strzela tuż obok konstrukcji.
41’ – wyżej wymieniony ponawia próbę, tym razem uderzając z prawej strony pola karnego. Rezultat – ten sam.
45’+2’ – Przeździk dośrodkowuje na głowę Kaźmierczyka. Kończy się mocno niecelną próbą.
49’ – Czekalski dochodzi do główki, ale trafia w sam środek bramki. Chwilę później Kaźmierczyk wypuszcza go na pozycję oko w oko z Kotem. Golkiper pokazuje, iż nazwisko nosi nie od parady i broni uderzenie.
51’ – Przeździkowi niemal udało się wkręcić piłkę w okienko bramki z prawej strony pola karnego. Chybił nieznacznie.
54’ – Adam Przeniosło próbuje zaskoczyć Nawrota strzałem w krótki róg. Futbolówka trafia w boczną siatkę.
59’ – poprzeczka, plecy golkipera i piłka wyłapana na linii – jak pech, to pech! Kaźmierczyk nie może cieszyć się z wyrównania. Nieszczęście jednych jest szczęściem drugich.
61’ – sędzia nie odgwizduje rzutu karnego dla gospodarzy. Przewrócony w obrębie „szesnastki” Souza może tylko bezsilnie rozłożyć ręce.
62’ – robi się nieprzyjemnie: trener Banaszek nie może się pogodzić z błędną decyzją argentyńskiego arbitra. Dostaje żółtą kartkę, a gdy to go nie uspokaja – ogląda ją ponownie, za co musi opuścić ławkę swojego zespołu.
65’ – Adam Przeniosło znajduje się w sytuacji sam na sam z Nawrotem, ten wychodzi z bramki i ratuje swoją drużynę.
67’ – Bździuła oddaje nieprzyjemny dla golkipera strzał. Futbolówka mogła wpaść za kołnierz bramkarzowi.
71’ – Brazylijczyk z Jastrzębca stoi przed szansą zdobycia gola z rzutu wolnego. Uderzenie nad murem, ale i nad bramką.
72’ – przez kuriozalny błąd Wasilewskiego Czekalski ma olbrzymią szansę. Już mija bramkarza, lecz w ostatniej chwili rehabilituje się winowajca.
73’ – druga żółta kartka dla Sarny. Piłkarz musi opuścić plac gry. Decyzja wywołuje wrzenie na ławce Jastrzębca oraz wśród miejscowej publiczności, nie bezpodstawnie zresztą…
77’ – Gorczyca trafia głową na 2:0, powoli nikną marzenia gospodarzy o korzystnym rezultacie…
86’ – Trzeciakiewicz ostro zagrywa piłkę wzdłuż bramki, Wrona wślizgiem pakuje futbolówkę do siatki. Egzekucja osłabionej ekipy z Książa Wielkiego trwa w najlepsze.
90’ – Skołucki do Trzeciakiewicza, który pakuje piłkę z kilku metrów pod poprzeczkę.
90’+2’ – powtórka z niedawnej rozrywki. Skołucki podaje do Trzeciakiewicza na czystą pozycję, ale ten drugi uderza tak, że Nawrot jest w stanie zaliczyć udaną interwencję.
90’+3’ – bramka gości wciąż zaczarowana. Przeździk na pożegnanie trafia w poprzeczkę.

Okiem szkoleniowców – wypowiedzi pomeczowe

Robert Banaszek (Jastrzębiec): - Gratuluję Proszowiance zwycięstwa. Rozmiary zbyt wysokie, kluczowym momentem było nie podyktowanie przez arbitra ewidentnej „jedenastki”. Wszyscy ją widzieli oprócz sędziego głównego… Chyba najbardziej rozczarowujący był dla mnie moment, w którym sędzia asystent sygnalizował swojemu koledze pomyłkę. Podpowiadał: „Zmień decyzję, to jest rzut karny”. Tymczasem nic się nie zmieniło… To po co w takim razie mikroporty, gdzie się podziała komunikacja? Urządzenia bezprzewodowe mają za zadanie chyba pomagać, a nie przeszkadzać? No i jeszcze ta druga sytuacja, w której
nasz zawodnik otrzymuje dwie niesłuszne żółte kartki. Wszystkie te trzy błędy miały wpływ na końcowy rezultat. Broń Boże nie odbieram niczego Proszowicom, jednak fakty mówią same za siebie. Taka jest piłka, jednak ból wciąż doskwiera. Mieliśmy od początku drugiej połowy inicjatywę. Gdybyśmy wyrównali stan pojedynku golem z rzutu karnego, mielibyśmy szansę na odwrócenie losów spotkania i zdobycz punktową. Trudno, stało się inaczej. Teraz wypada zmienić się w dyplomatów i powiedzieć: sędzia też jest człowiekiem, wolno mu się pomylić…

Marek Holocher (Proszowianka): - Nerwowe spotkanie trochę z naszej winy, gdyż przy stanie 1:0 mieliśmy multum sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. Do tego przeciwnik miał swoje szanse, jak przy sytuacji z trafieniem w poprzeczkę, gdy nasz golkiper zatrzymał piłkę na linii bramkowej. W gruncie rzeczy uzyskaliśmy to, co chcieliśmy. Nie będę oceniał gry rywala, powiem tylko, iż moi zawodnicy grzeszyli sporą nieskutecznością. Dopiero w końcówce przechyliliśmy szalę na własną korzyść, można było znacznie wcześniej to uczynić. Jastrzębiec w ofensywie wydaje się ekipą dość groźną i z przebiegu tego pojedynku na jednego gola z pewnością zasłużył. Jakie mamy plany na ten sezon? Trudno określić, gdyż wszystkie mecze rozgrywamy na wyjazdach z powodu remontu stadionu. Miejsce w tabeli na tym ucierpiało. Bylibyśmy bliżej czołówki, mając za sobą starcia na własnym boisku. Czy sędziowie mieli kłopot z utrzymaniem właściwej temperatury podczas meczu? Nie miałem takiego wrażenia. Być może, że przy innym arbitrze byłoby jeszcze trudniej przy okazji tak napiętych sytuacji, jakich świadkami byliśmy dzisiaj. Można byłoby dyskutować z zasadnością niektórych pokazywanych przez arbitra kartek. Czy Polska awansuje na Mistrzostwa Świata? Chciałbym tego. Uważam, że gra reprezentacji pod wodzą Paulo Sousy wygląda coraz lepiej i powinno nam się udać.

Liczby spotkania
14 – tyle razy rękę z kartonikiem (żółtym lub czerwonym) wyciągał z kieszonki argentyński arbiter Jonatan Vallejos. Z boiska za dwie sumujące się nagany indywidualne wylecieli Dominik Sarna oraz trener gospodarzy Robert Banaszek. Nawet kierownik Jastrzębca nie uchował się przed gniewem sędziów, choć on akurat zainkasował tylko jedno „żółtko”. Ba, same media obsługujące relację spotkania musiały płotek chybcikiem przeskoczyć. Czego się jednak nie robi, by zadowolić rozjemców futbolowych pojedynków…

MVP meczu: Dawid Wrona (Proszowianka)
Twardy orzech do zgryzienia – wybrać najbardziej wartościowego zawodnika spotkania w meczu, którego głównymi „bohaterami” są przez większą jego część sędziowie… Możemy gdybać, czy po rzucie karnym i ewentualnym golu na 1:1 strzelonym przez ekipę Jastrzębca nie ujrzelibyśmy w tym miejscu innego gracza. Dla dziennikarza liczą się jednak przede wszytki fakty, a te są takie, iż Proszowianka pokonała rywala czterema bramkami i z pewnością nie była ekipą gorzej grającą w piłkę od swojego przeciwnika. Nawet biorąc pod uwagę pewne niezbyt fortunne decyzje arbitra. Na najbardziej wartościową postać postanowiliśmy zatem wybrać autora dwóch trafień dla gości – Dawida Wronę. Napastnik przyjezdnych z zimną krwią otworzył wynik meczu, a w 77. minucie w zasadzie pozbawił złudzeń Jastrzębiec, pakując piłkę do sieci wślizgiem. Mógł zaliczyć nawet hat-tricka, gdyż w 33. minucie futbolówka trafiła w słupek po jego strzale. Na wyróżnienia zasługuje również rezerwowy ekipy z Proszowic – Mateusz Trzeciakiewicz. Nie tylko zdobył gola, lecz również świetnie dogrywał futbolówki partnerom.

Klasa Okręgowa (Kraków I), 31.10.2021
Jastrzębiec Książ Wielki – Proszowianka Proszowice 0:4 (0:1)
Wrona 7’, 86’, Gorczyca 77’, Trzeciakiewicz 90’

Żółte kartki: Łucka (kierownik zespołu), Mnich, Souza – Bździuła, Trzeciakiewicz, Wasilewski, Wąsowicz, Wilk 
Czerwone kartki: Sarna, Banaszek (obydwaj Jastrzębiec; za dwie żółte kartki)
Sędziowie: Jonatan Vallejos jako arbiter główny oraz asystenci: Kazimierz Dzióbek i Tomasz Jabłoński. Wszyscy z Kolegium Sędziów Kraków.
Jastrzębiec: Nawrot – Wnęk (46’ Czekalski), Galicki (kapitan), Sarna, Mnich, Kaźmierczyk, Souza, Gądek, Ciś, , Przeździk, Smulski (84’ Dobrzański)
Proszowianka: Kot – Kaczor (66’ Chwat), Wasilewski, Gorczyca, Bednarz, M. Przeniosło (66’ Trzeciakiewicz), A. Przeniosło, Wąsowicz, Wilk (63’ Bździuła), Krawiec (63’ Bełz), Wrona (89’ Skołucki)
 

 

 

Źródło: Krzysztof Oczkowicz

Dodano: 2021-11-03 22:29:11


Zobacz też: Keeza Klasa Okręgowa (Kraków I)

Proszowianka  Jastrzębiec Książ Wielki 

Komentarze


PKO Ekstraklasa

Warta Poznań
:
Wisła Kraków
06.12.2021
18:00
Stal Mielec
:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
10.12.2021
18:00
Raków Częstochowa
:
Piast Gliwice
10.12.2021
20:30

Fortuna I Liga

Sandecja Nowy Sącz
:
Odra Opole
06.12.2021
18:00

eWinner II Liga

Chojniczanka Chojnice
:
Stal Rzeszów
06.12.2021
18:15

Centralna Liga Juniorów U-18

Legia Warszawa
:
Stal Rzeszów
08.12.2021
12:00
Jagiellonia
:
Lech Poznań
10.12.2021
12:00

Ekstraliga Kobiet

Rekord Bielsko Biała
:
Czarni Sosnowiec
08.12.2021
12:00

Halowa Liga Oldbojów (Kraków)

Strzelcy
:
Wieczysta Kraków
10.12.2021
19:30
Opatkowianka Opatkowice
:
Cracovia Kraków
10.12.2021
19:30
Prokocim Kraków
:
Orzeł Piaski Wielkie
10.12.2021
20:30
Wisła Kraków
:
Dąbski
10.12.2021
20:30
Hutnik Kraków
:
Wanda Kraków
10.12.2021
21:30
Clepardia Kraków
:
Grębałowianka Kraków
10.12.2021
21:30